Przejście do sekcji:

Treść strony - Aktualności wrzesień 2026

Wywiad z Natalią Mączyńską

Natalio, niedawno zaprezentowałaś się w programie „Szansa na sukces” i wygrałaś odcinek, śpiewając piosenkę „Szukam Cię wszędzie”. Proszę opowiedz o tym.

Kiedy otrzymałam wiadomość sms, że zakwalifikowałam się do programu, byłam bardzo szczęśliwa, choć z początku trudno mi było w to uwierzyć. Nie było to moje pierwsze zgłoszenie, wcześniej już dwukrotnie wysyłałam próbkę głosu, ale tym razem wzięłam udział w castingu stacjonarnym w Warszawie. Sprawdziło się powiedzenie, że do trzech razy sztuka.

To nie pierwszy Twój konkurs, ale taki, po którym wystąpiłaś w telewizji. Jakie to zrobiło na Tobie wrażenie?

Wcześniej rzeczywiście brałam udział w gminnych konkursach wokalnych, odniosłam sukces: zajęłam II lokatę w Gminnym Festiwalu Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej w kategorii I-II kl. SP. Był to jednak czas, kiedy publiczna prezentacja moich umiejętności sprawiała mi kłopot. Wstydziłam się. Wprawdzie śpiewałam „od zawsze”, także w przedszkolu, ale występy przed publicznością jeszcze nie sprawiały mi przyjemności. Zmieniło się to w szkole średniej. Zapisałam się na zajęcia do MDK w Toruniu, gdzie pod fachowym okiem zaczęłam pracować nad moim wokalem. Były to zajęcia grupowe, ale kiedy otrzymałam zaproszenie do telewizji, moja instruktorka Pani Katarzyna Skowrońska poświęciła swój wolny czas i zajęła się moim głosem indywidualnie, za co jestem Jej wdzięczna. Cieszyła się także z moich późniejszych sukcesów. Wspierała mnie, dopingowała. To dla mnie bardzo ważne.

W telewizji bardzo chciałam dobrze wykorzystać swoją szansę. Wszyscy, którzy zakwalifikowali się do programu – śpiewali pięknie. Zupełnie nie przeszkadzały mi kamery, szybko opanowałam stres podczas występu i kierowałam się wskazówkami, instrukcjami, które otrzymałam, np. patrz w tę kamerę, na której widzisz czerwoną lampkę. Atmosfera była luźna, występ w telewizji poprzedziły próby w sobotni poranek, finał odbył się w niedzielę. Już w wiadomości sms o zakwalifikowaniu się do programu była informacja, że wystąpię z zespołem Poparzeni Kawą Trzy, i tak właśnie było. Zostałam ciepło przyjęta przez członków Zespołu i czułam się swobodnie. Wygrana była dla mnie cudownym zaskoczeniem. Po występie wielkie emocje czułam jeszcze przez kilka dni. Niestety, obowiązywała mnie tajemnica i nie mogłam nikomu ujawnić, że za tydzień jadę na kolejne nagrania i będę walczyć o występ w Opolu. Emisja programu była zaplanowana dopiero za dwa miesiące. Czas rzeczywisty i czas telewizyjny to dwie zupełnie inne rzeczy. Ale wszyscy ci, którzy trzymali kciuki za mój występ – pytali… To milczenie było dla mnie trudne, ale musiałam dotrzymać słowa. Ale jednocześnie rozmyślałam: w co się ubiorę, jak to wszystko będzie wyglądało tym razem…

W Warszawie nagrałam krótki filmik. Zamieściłam go na moim Instagramie. Widać na nim, jak bardzo się cieszyłam z mojej szansy występu w telewizji. Nie było dla mnie istotne, czy wygram, czy nie. To niesamowite przejście od cichych planów do takiego rozmachu, o jakim nie śmiałam marzyć, i to w tak szybkim tempie.

Emocje jeszcze nie do końca opadły, a Ty znów stanęłaś na scenie. Opowiedz proszę o tym.

Tak, już po tygodniu znów występowałam, ale tym razem nie wiedziałam, jaką piosenkę będę śpiewała – o tym decydowało losowanie. Przypadła mi w udziale ósemka, pod którą kryła się piosenka z repertuaru Danuty Rinn pt. „Gdzie ci mężczyźni”.

Fantastycznie poradziłaś sobie z tym utworem. Widziałam ten występ.

Dziękuję, czułam się dobrze w tym repertuarze.

Z nieoficjalnych źródeł dowiedziałam się, że byłam blisko wygranej. Cieszę się, że mogłam wystąpić na scenie wśród tak dobrze zapowiadających się młodych osób.

Co działo się potem, czy otrzymałaś muzyczne propozycje?

Tak, rozważam różne opcje. Nie wiem jeszcze, co ostatecznie wybiorę.

Czy masz na koncie występy ze znanymi wykonawcami?

Tak, zaśpiewałam z zespołem Enej podczas Juwenaliów w Toruniu i we Włocławku dwa numery z zespołem Poparzeni Kawą Trzy. Otrzymałam plakietkę ARTYSTA, która daje wstęp do wszystkich miejsc podczas koncertu. Czułam się absolutnie wyjątkowo.

Natalio, a czym zajmujesz się na co dzień?

Studiuję na UMK w Toruniu. Wybrałam kierunek: „Komunikacja i psychologia w biznesie” na Wydziale Ekonomicznym. Podobają mi się wykłady, zajęcia. Od nowego roku akademickiego będę przygotowywała się do obrony pracy licencjackiej.

Kilka lat temu brałaś udział w gminnym konkursie literackim, organizowanym przez GOK w Obrowie i otrzymałaś wyróżnienie w kategorii poezja. Czy piszesz własne teksty piosenek?

Tak, od czasu konkursu założyłam zeszyt i notuję swoje pomysły. Powstała nawet jedna kompletna piosenka, z podkładem muzycznym. Chciałabym w przyszłości śpiewać piosenki, do których sama napiszę tekst. To zupełnie nowy wymiar kontaktu z publicznością.

Z pewnością. A teraz, kiedy śpiewasz, w jakim repertuarze czujesz się najlepiej?

Lubię śpiewać ballady, spokojne, nastrojowe piosenki.

Czy jest artysta, którego słuchasz częściej niż innych, może wzorujesz się na nim?

Słucham Igora Herbuta. To wokalista, który moim zdaniem ma oryginalny głos. Ponadto lubię muzykę pop. Lubię także piosenki, które wykonuje australijska piosenkarka i wokalistka Sia. Z polskich wykonawców cenię Sylwię Grzeszczak. Nie wzoruję się na nikim. Chcę znaleźć własną drogę.

Jakie znaczenie dla Ciebie ma kontakt z publicznością?

Bardzo lubię wchodzić w relacje z publicznością. Kiedy słucham danego utworu, już po chwili czuję, czy porusza głębokie pokłady moich uczuć, czy nie. Jeśli tak, to staram się przekazać publiczności właśnie te emocje, których sama doświadczyłam.

Czy wiążesz swoją przyszłość zawodową z muzyką?

Tak, mam nadzieję, że uda mi się nagrać własną płytę.

O czym jeszcze marzysz Natalio?

O występach przed dużą publicznością.

I tego z całego serca Ci życzymy jako mieszkańcy Gminy Obrowo. Trzymamy kciuki! Dziękuję bardzo za spotkanie.

 

  • 20260721_144527 Natalia Mączyńska
  • 20260721_144908 Natalia Mączyńska
  • 20260721_144932 Natalia Mączyńska
  • 20260721_145116 Natalia Mączyńska
Przejdź do początku strony